spotkanie 18.04 – „Alleluja i do przodu?”

Kiedy kończy się „ufność” a zaczyna ryzykanctwo?
Ten temat ciągle mnie nurtuje.
W zeszłym tygodniu kolejny raz słyszałem przypowieść o rozmnożeniu chleba. Jest tam fragment: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby” Co by się stało gdyby ten jeden chłopiec nie był przygotowany, gdyby nie był zaradny, gdyby nie zadbał?
Czy  przynosząc chleb wykazał się brakiem ufności w Proroka?
Ale to dzięki niemu wszyscy się najedli…
Kiedy i czy w ogóle możemy „zamknąć oczy” i nie patrząc na świat i ludzi rzucić się w przepaś ufając, że wszystko będzie świetnie? Może jednak powinniśmy dbać o siebie, a szczególnie o tych których nam „powierzono”: rodzinę, znajomych, pracowników?
 
Wydaje się, że nawet Jezus zachowuje rozsądek i nie wystawia się na niepotrzebną konfrontację ze światem, gdy nie jest czas ku temu:
To powiedział Jezus i odszedł, i ukrył się przed nimi ( J.12.36)
Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.( J.8.59)
Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei.( Mt.4.12)
 
Mam nadzieje, ze jak zwykle pomożecie w tych przemyśleniach.
Do zobaczenia w środę.

Bo podobni jesteście do grobów pobielanych… kolejne spotkanie

Szanowni,

Dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli w spotkaniu w Zachęcie. Warto czasami przypomnieć sobie jak ludzkie idee, plany i marzenia nagle  okazują się błędne, chybione, nieaktualne….

Mam nadzieję, że będzie chwila czasu na dłuższą relację w czasie kolejnego spotkania  – środa 21.03.

Tym razem proponuję może nieco kontrowersyjny temat, ale taki z jakim spotkałem się ostatnio w kilku sytuacjach. Najprościej można to opisać staropolskim: „modli się przed figurą, a diabła ma za skórą” a bardziej biblijnie: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.

Tak zwykle zapewniam, że będzie o czym dyskutować 🙂

Tradycyjnie:

Msza Św. 18:00.

Spotkanie w salce 19:00

CZEKAMY!!

 

Sykomora w Zachęcie

Szanowni,

Zapraszamy na kolejne Nieformalne spotkanie na Sykomorze, organizowane przez Monikę, na którym mamy szansę porozmawiać o rzeczach codziennych z ludźmi o podobnym czyli katolickim systemie wartości.

Tym razem pretekstem do rozmów o życiu, przyszłości, o tym co ważne, będzie wystawa w Zachęcie: „Przyszłość będzie inna”.
„Wystawa poświęcona dwudziestoleciu międzywojennemu w Polsce, której narracja zbudowana będzie wokół kluczowych idei społecznych, jakie rodzą się po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Koncepcje modernizacyjne skupiające się na potrzebach dotychczas niedowartościowanych grup społecznych — kobiet, dzieci, robotników czy mniejszości narodowych — pokazane zostaną za pomocą szeroko pojętej kultury wizualnej tego czasu (od architektury i wzornictwa po najbardziej nowoczesne wówczas medium — film).

Tytuł wystawy zaczerpnięty został z tekstu-manifestu Zofii Daszyńskiej-Golińskiej z 1921 roku, w którym autorka pisała: „Żyjemy jednak nadzieją, że przyszłość będzie inna”. Z jednej strony wiara w nową, lepszą przyszłość oddaje ducha tej epoki. Z drugiej — zawiera w sobie utopijność, którą brutalnie obnażyła II wojna światowa i okres powojenny.”

Spotykamy się o 18:15 przy kasach.

Do zobaczenia

Grzegorz

PS. Kolejne „formalne” spotkanie Sykomory Między Biurowcami, 21.03. Msza o 18:00 spotkanie o 19:00

LINK

Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.” To zdanie jest obietnicą jakiej potrzebujemy wszyscy …. Zapraszam na spotkanie i dyskusję o tym co sprawia w nas poczucie utrudzenia i obciążenia i czy faktycznie w dodatkowych obowiązkach jakie nakłada na nas Ewangelia znajdujemy pocieszenie?
Msza jak zwykle o 18:00 a spotkanie i rozmowa o 19:00 w salce. Więcej szczegółów o miejscu jak zwykle w zakładce spotkania.

Nieformalna kawa sympatyków Sykomory

Drodzy, uruchamiamy nową inicjatywę:

spotkania nieformalne przy kawie, w kinie na wystawie itd.

Będą odbywały się niezależnie od naszych cyklicznych spotkań – Mszy św. i dyskusji.

W związku z tym serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie na
Sykomorze – tym razem nieformalne!

Chcemy dać Wam czas aby porozmawiać o wszystkim co dla Was ważne, ciekawe, interesujące, a przy okazji do poznania nowych ciekawych ludzi, dla których istotne są podobne wartości.

Będzie czas na kawę, dobre ciasto i rozmowy. Serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału również osoby, które jeszcze nie były na naszych spotkaniach.
Miejsce i czas: środa 7 lutego od godz. 18.00, kawiarnia To Lubię, I piętro, ul. Freta 10, Warszawa (w wieży obok Kościoła Dominikanów).

Do zobaczenia na miejscu!
PS Najbliższe spotkanie w dotychczasowej formule – 21.02

Opłatek

Dziękuję wszystkim którzy uczestniczyli w naszym spotkaniu opłatkowym. Cieszy, że jest nas coraz więcej! To była super okazja do lepszego poznania i porozmawiania o planach.

Jest nowa inicjatywa, wkrótce szczegóły!

 

KONCERT! 22.01.2018

Piotr podesłał zaproszenie na koncert w dniu 22.01.2018 poniedziałek w święto św. Wincentego Pallotiego
od godz. 18-tej: La Pallotina – miłość nad Wisłą
Sala Koncertowa Centrum Promocji Kultury Praga Południe, ul. Podskarbińska 2
18:00 – worship czyli uwielbienie z zespołem „Coraz bliżej”
19:00 – koncert La Pallotina. Premiera płyty „Miłość nad Wisłą”
czyli min. z udziałem ks. Andrzeja Daniewicza SAC i sióstr Martyny i Dagmary Melosik.

Poniżej przykładowe linki:
https://www.facebook.com/CorazBlizejWorship/
https://www.youtube.com/watch?v=fAjhau85rMk

Kolejne spotkanie 20.12 g. 18:00

Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą. ” Obiektywnie mamy znacznie więcej niż przeciętny mieszkaniec Ziemi. Czy wystarczająco dobrze wykorzystujemy to co mamy? Czy powinniśmy robić więcej? Co robić?

Doświadczenie czy entuzjazm?

Intryguje mnie ostatnio pewne pytanie, które choć pojawiło się dawno, wróciło do mnie z nową siłą w wyniku wydarzeń ostatnich tygodni. Pojawiło się też w rozmowach „na florze” więc myślę, że jest dobrym pytaniem na kolejne spotkanie.

Co jest w naszym działaniu ważniejsze: wiedza, doświadczenie i zasoby, czy wiara, przekonanie i entuzjazm?

Zasadniczo widzę dwa podejścia:

Pierwsze: Najważniejsze jest nastawienie i ono wystarcza:

·        „ Struktura podąża za strategią” ( czyli najpierw strategia a struktura sama się dostosuje- to swoją drogą chyba błędne cytowanie Chandlera)

·        „ Behawior before skills ( zachowanie przed umiejętnościami)”,

·        Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze!”, a byłaby wam posłuszna. (Łk, 17)

 

Drugie: Konieczne są wiedza, doświadczenie i zasoby, na nich opiera się planowanie i działanie.

·        „jeśli struktura nie podąża za strategią, pojawia się nieefektywność” Alfred Chandler ( to prawdziwy cytat 😊

·        Armia zginie, jeśli nie ma zaopatrzenia, jeśli nie ma żywności i jeśli nie ma pieniędzy. ( Sun Tzu)

·        Komu sił nie starcza, ten ginie w połowie drogi.( Konfucjusz)

·        Łk 14.28 Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? 29 Inaczej, gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: 30 „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

·        31 Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestoma tysiącami nadciąga przeciw niemu? 32 Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

·        Mt 25 Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach.

Zatem co mamy robić w pracy, co w życiu, co w wierze?

 Rzucać się z wiarą i entuzjazmem na wspaniałe cele, czy brać na siebie tyle ile możemy? Zawsze? Czasami?