Archiwum kategorii: Uncategorized

Co z tym alkoholem?

Mam wrażenie, że alkohol staje się w naszym środowisku coraz większym problemem. Coraz więcej osób pije już nie okazjonalnie a regularnie, bo stres, bo kolacja z klientem, bo… A co na to Ewangelia? Czy picie jest problemem? Jeżeli tak, to jak sobie z nim radzić?

Zapraszamy na spotkanie w środę 20.06.

Jak zwykle msza o 18:00 i spotkanie o 19:00.

Spotkamie 16.05 – Relacje damsko-męskie w biurze..

Rozmawialiśmy już o wielu sprawach, ale o tym jeszcze nie było. Jak wyglądają relacje „damsko męskie” w naszych biurach i jak sobie je układać, aby nie zatracić tego co najważniejsze?
Tym bardziej, że :
„Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa”.
A jak kobieta patrzy pożądliwie na mężczyznę? A kiedy to jest pożądliwie?

Czy nadal aktualne jest pytanie:
” Na to odezwali się Jego uczniowie: „Jeśli tak ma się sprawa z mężem i żoną, to nie warto się żenić”

Temat oczywiście trudny… ale takle lubimy najbardziej!
A czy ważny?
„Zgodnie z badaniami CBOS z lipca 2011 roku aż 34% osób, przyznających się do zdrady partnera, nawiązało romans w pracy.”

spotkanie 18.04 – „Alleluja i do przodu?”

Kiedy kończy się „ufność” a zaczyna ryzykanctwo?
Ten temat ciągle mnie nurtuje.
W zeszłym tygodniu kolejny raz słyszałem przypowieść o rozmnożeniu chleba. Jest tam fragment: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby” Co by się stało gdyby ten jeden chłopiec nie był przygotowany, gdyby nie był zaradny, gdyby nie zadbał?
Czy  przynosząc chleb wykazał się brakiem ufności w Proroka?
Ale to dzięki niemu wszyscy się najedli…
Kiedy i czy w ogóle możemy „zamknąć oczy” i nie patrząc na świat i ludzi rzucić się w przepaś ufając, że wszystko będzie świetnie? Może jednak powinniśmy dbać o siebie, a szczególnie o tych których nam „powierzono”: rodzinę, znajomych, pracowników?
 
Wydaje się, że nawet Jezus zachowuje rozsądek i nie wystawia się na niepotrzebną konfrontację ze światem, gdy nie jest czas ku temu:
To powiedział Jezus i odszedł, i ukrył się przed nimi ( J.12.36)
Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.( J.8.59)
Gdy [Jezus] posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei.( Mt.4.12)
 
Mam nadzieje, ze jak zwykle pomożecie w tych przemyśleniach.
Do zobaczenia w środę.

Bo podobni jesteście do grobów pobielanych… kolejne spotkanie

Szanowni,

Dziękujemy wszystkim, którzy uczestniczyli w spotkaniu w Zachęcie. Warto czasami przypomnieć sobie jak ludzkie idee, plany i marzenia nagle  okazują się błędne, chybione, nieaktualne….

Mam nadzieję, że będzie chwila czasu na dłuższą relację w czasie kolejnego spotkania  – środa 21.03.

Tym razem proponuję może nieco kontrowersyjny temat, ale taki z jakim spotkałem się ostatnio w kilku sytuacjach. Najprościej można to opisać staropolskim: „modli się przed figurą, a diabła ma za skórą” a bardziej biblijnie: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo podobni jesteście do grobów pobielanych, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są kości trupich i wszelkiego plugastwa. Tak i wy z zewnątrz wydajecie się ludziom sprawiedliwi, lecz wewnątrz pełni jesteście obłudy i nieprawości.

Tak zwykle zapewniam, że będzie o czym dyskutować 🙂

Tradycyjnie:

Msza Św. 18:00.

Spotkanie w salce 19:00

CZEKAMY!!

 

Sykomora w Zachęcie

Szanowni,

Zapraszamy na kolejne Nieformalne spotkanie na Sykomorze, organizowane przez Monikę, na którym mamy szansę porozmawiać o rzeczach codziennych z ludźmi o podobnym czyli katolickim systemie wartości.

Tym razem pretekstem do rozmów o życiu, przyszłości, o tym co ważne, będzie wystawa w Zachęcie: „Przyszłość będzie inna”.
„Wystawa poświęcona dwudziestoleciu międzywojennemu w Polsce, której narracja zbudowana będzie wokół kluczowych idei społecznych, jakie rodzą się po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku. Koncepcje modernizacyjne skupiające się na potrzebach dotychczas niedowartościowanych grup społecznych — kobiet, dzieci, robotników czy mniejszości narodowych — pokazane zostaną za pomocą szeroko pojętej kultury wizualnej tego czasu (od architektury i wzornictwa po najbardziej nowoczesne wówczas medium — film).

Tytuł wystawy zaczerpnięty został z tekstu-manifestu Zofii Daszyńskiej-Golińskiej z 1921 roku, w którym autorka pisała: „Żyjemy jednak nadzieją, że przyszłość będzie inna”. Z jednej strony wiara w nową, lepszą przyszłość oddaje ducha tej epoki. Z drugiej — zawiera w sobie utopijność, którą brutalnie obnażyła II wojna światowa i okres powojenny.”

Spotykamy się o 18:15 przy kasach.

Do zobaczenia

Grzegorz

PS. Kolejne „formalne” spotkanie Sykomory Między Biurowcami, 21.03. Msza o 18:00 spotkanie o 19:00

LINK

Nieformalna kawa sympatyków Sykomory

Drodzy, uruchamiamy nową inicjatywę:

spotkania nieformalne przy kawie, w kinie na wystawie itd.

Będą odbywały się niezależnie od naszych cyklicznych spotkań – Mszy św. i dyskusji.

W związku z tym serdecznie zapraszamy na kolejne spotkanie na
Sykomorze – tym razem nieformalne!

Chcemy dać Wam czas aby porozmawiać o wszystkim co dla Was ważne, ciekawe, interesujące, a przy okazji do poznania nowych ciekawych ludzi, dla których istotne są podobne wartości.

Będzie czas na kawę, dobre ciasto i rozmowy. Serdecznie zachęcamy do wzięcia udziału również osoby, które jeszcze nie były na naszych spotkaniach.
Miejsce i czas: środa 7 lutego od godz. 18.00, kawiarnia To Lubię, I piętro, ul. Freta 10, Warszawa (w wieży obok Kościoła Dominikanów).

Do zobaczenia na miejscu!
PS Najbliższe spotkanie w dotychczasowej formule – 21.02

Kolejne spotkanie 18.10!!

Kolejna Msza Św. i spotkanie dla wszystkich szukających odpowiedzi na pytania o to jak pracując w korporacji, nie stracić tego co najważniejsze.
Tym razem porozmawiamy o tym jak oceniamy innych, jak traktujemy ludzi, gdy jesteśmy przekonani o swojej „wyższości”. Jak wówczas znosimy ich sukcesy?

Jak zwykle zapraszamy na obie części: Masza Św.18:00 spotkanie 19:00 lub na tą, która bardziej Wam odpowiada…

„Bezsensowna” praca ma sens!

Małe podsumowanie naszego ostatniego spotkania.

Rozmawialiśmy o wykonywaniu pracy w poczuciu jej bezsensu, małej wagi, gdy brakuje motywacji. Kiedy zadnie jest inspirujące, sprawia radość, widzimy jego efekty i mamy perspektywę zasłużonego odpoczynku, sprawa wydaje się prosta. Co jednak gdy zadanie wydaje nam się bezsensu, jesteśmy zmęczeni, nasze marzenia nie spełniły się, tracimy nadzieję na nagrodę? Jak wówczas wykonywać swoją pracę jak przystało na ucznia Jezusa? Jak robić to z zaangażowaniem i uczciwie?
Dyskusja była w moim odczuciu bardzo inspirująca i to co ja z niej zapamiętałem, mam nadzieję pomoże mi w takich trudnych chwilach.
1. W pracy ważny jest nie tylko obiektywny jej efekt, ale także fakt zmiany siebie samego w wyniku pracy. Łamanie swojego lenistwa, zniechęcenia i ofiarowanie tego wysiłku, traktowanie go jako drogi nawrócenia jest wartością samą w sobie. Rób to co robisz najlepiej jak potrafisz aby budować siebie samego! Ta myśl mnie urzekła.
2. Przeto czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie ( 1 Kor 10,31) każda moja czynność może uwzględniać moje myślenie o Bogu. Jeżeli patrzę na niektóre moje działania z perspektywy ludzkiej, to są one bezsensu. Dopiero wymiar wieczny nadaje im sens. Oderwanie się od tu i teraz, od doraźnej korzyści i przeniesienie spojrzenia na całe moje życie a jeszcze lepiej na wieczność daje siłę.
3. Gdybym był idealny, pewnie nie odczuwałbym tych problemów bo zawsze wszystko wiedziałbym doskonale i pracował idealnie, ale jestem jaki jestem. Na szczęście to do mnie przyszedł Nauczyciel, abym wiedział jak poprawić to co robię źle. (Mk 2, 17) Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają.” I to jest Dobra Nowina!

Następne spotkanie wypada 18.10. już teraz was zapraszam. Temat sam się zrodził w czasie dyskusji. Będzie nim nasza korporacyjna pycha. Poczucie wyższości, oczekiwanie nagrody, oczekiwanie, że to nas dostrzegą i zdziwienie, dlaczego inni dostają to co nam się „należy”. Może zainspiruje nas poniższy fragment, ale jak zwykle, mamy do dyspozycji całe Słowo😊

Łk 18

Faryzeusz i celnik

9 Powiedział też do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: 10 «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik. 11 Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. 12 Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. 13 Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” 14 Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten1. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Jestem niezwykle ciekaw waszych spostrzeżeń.

Zdjęcie z zasobów Pexels
https://static.pexels.com/photos/7361/startup-photos.jpg

Spotkanie 20.09

Też tak macie?

Zaledwie kilka dni temu rozmawialiśmy o urlopach. Jak spędzać wolny czas. Czy odpoczynek jest dobry i ważny, czy to strata czasu?

Właśnie skoczyły się wakacje.

Czekaliśmy na nie wszyscy. Mieliśmy marzenia, plany i oczekiwania, … a właśnie dobiegły końca….

Jaka jest rzeczywistość?

Część z nas miała fajny urlop i wypoczęła a później wróciła do fantastycznej pracy i nadal odczuwa zbawienne skutki wypoczynku.

Dla części jednak, to co przeżyli daleko odbiegało od tego o czym marzyli. Zła pogoda, problemy z biurem podróży, transportem, hotelem, rodziną,.…

Gonitwa przed urlopem, aby wszystko ”dopiąć” i gonitwa po urlopie, aby nadrobić zaległości i zastąpić tych co na urlopach..

Po kilku dniach w pracy, wakacje stają się jakim odległym wspomnieniem o którym przypominają jedynie długi na karcie kredytowej, za to powrócił stres, bóle pleców, zabieganie…

Co gorsza w perspektywie nie ma już wakacji a tylko miesiące codziennej pracy….. do której chcemy wrócić z entuzjazmem i zaangażowaniem…

Jak w tym wszystkim znaleźć mobilizację do pracy? Jak znaleźć motywację do czynienia dobra?

Temat znam z własnego życia, ale jest też całkiem sporo badań i literatury na ten temat wiec nie jest to obserwacja wyjątkowa i odkrywcza.

Czy coś na ten temat pisze Pismo? Czy mamy tam wskazówki jak sobie radzić? Czy są one przydatne? Czy pomagają?

Jak zacząć od nowa po okresie wakacyjnym?

Mnie zainspirował poniższy fragment:

Ewangelia wg św. Łukasza, 5

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: «Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!». A Szymon odpowiedział: «Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci». Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na wspólników w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Biblia Deon

 

A Was? Jakie fragmenty Pisma motywują was do tego by zaczynać pracę od nowe, pomimo zmęczenia, zawiedzenia, braku oczekiwanych wyników?Czekam na Wasze przemyślenia, do zobaczenia w środę.