Napisali o nas….

Nadal jestem nieco w szoku po tej akcji… 🙂

Wielkie dzięki dla autora: Doroty Abdelmoula

 

eKAI: https://ekai.pl/tag/msza-dla-korpoludkow/

http://www.m.niedziela.pl/artykul/28938/Warszawa-Msza-sw-dla-Korpoludkow

 https://gosc.pl/doc/3899973.Msza-sw-dla-Korpoludkow

Warszawa: Msza św. „dla Korpoludków” – duchowa propozycja dla pracowników korporacji

https://info.wiara.pl/doc/3899973.Msza-sw-dla-Korpoludkow

http://archwwa.pl/aktualnosci/msza-i-spotkania-dla-korpoludkow-duchowa-propozycja-dla-pracownikow-korporacji/

http://episkopat.pl/warszawa-msza-sw-dla-korpoludkow-duchowa-propozycja-dla-pracownikow-korporacji/

https://www.facebook.com/sharer/sharer.php?app_id=1740949672889954&kid_directed_site=0&sdk=joey&u=https%3A%2F%2Fekai.pl%2Fmsza-swieta-dla-korpoludkow%2F&display=popup&ref=plugin&src=share_button

Teraz pozostaje tylko: ” pracować jakby wszystko zależało od nas, ufać jakby wszystko zależało od Boga”

 

 

FOTO:https://pixabay.com/pl/konferencja-prasowa-dziennikarz-1166343/

Msza Św. dla Korpoludków i spotkanie z dyskusją o korpo-życiu

Kolejny raz chcemy sie spotkać na wspólnej Mszy Św. a dla zainteresowanych także na rozmowie o naszym korporacyjnym życiu w kontekście Ewangelii.

Jako temat spotkania, w kontekście zbliżającego się święta „Bożego Ciała” ( gdzie w czasie procesji katolicy publicznie przyznają się do Kościoła), naszej codzienności korporacyjnej i rozwoju naszej trzódki, proponuję może nieco mniej kontrowersyjny niż poprzednio, ale trudny w realizacji fragment:
(Łk, 12) 8 A powiadam wam: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych;

Środa, 17.05 d. 18:00

Kościół Wszystkich Świętych, Plac Grybowski, Warszawa

 

PODSUMOWANI SPOTKANIA KWIETNIOWEGO I PLANY!!

  1.  Serdeczne podziękowania dla uczestników naszego środowego spotkania, za inspirująca rozmowę! Temat jak zwykle nie był łatwy, tym bardziej cieszy wasza otwartość i udział! Kilka wniosków poniżej.
  2.  Powitaliśmy kolejną osobę nową osobę, tym razem ze „starego Mordoru” – czyli zasięg rośnie
  3.  Kolejne spotkanie tradycyjnie w trzecią środę miesiąca – 17.05 – Msza Św. O 18:00 i spotkanie w salce po mszy czyli 19:00 – 20:00
  4. Jako temat następnego spotkania, w kontekście zbliżającego się święta „Bożego Ciała” ( gdzie w czasie procesji katolicy publicznie przyznają się do Kościoła), naszej codzienności korporacyjnej i rozwoju naszej trzódki,  proponuję może nieco mniej kontrowersyjny, ale trudny w realizacji fragment:
    • (Łk, 12)A powiadam wam: Kto się przyzna do Mnie wobec ludzi, przyzna się i Syn Człowieczy do niego wobec aniołów Bożych; Oczywiście tradycyjnie czekam na ewentualne inne propozycje.

Wracając do naszyć rozważań. Tekst nie jest łatwy i doczekał się wielu interpretacji, w tym kilku dostępnych on-line, np.:

Zbigniew Niemirski  Ów słynny drugi policzek: http://gosc.pl/doc/3700073.Ow-slynny-drugi-policzek

Artur Madaliński,  Boży szaleniec Artur Madaliński: https://www.tygodnikpowszechny.pl/bozy-szaleniec-35060

Jacek Salij KŁOPOTY ZE ZROZUMIENIEM MORALNOŚCI EWANGELICZNEJ:  http://mateusz.pl/ksiazki/js-npp/js-npp_25.htm

Z tych tekstów najciekawszy wydaje się ten ostatni i on też jest najbliższy temu do czego doszliśmy. Najważniejsza wniosek do jaki wypłynął z naszej dyskusji  jest chyba ten:

Mówiąc o oddawaniu płaszcza i  niesieniu ciężarów Jezus odnosił się do prawa odwetu, które zastąpił prawem miłości. Miłość do Boga i bliźniego powinna być ważniejsza niż miłości do siebie i rzeczy materialnych. Zatem gdy ktoś wyrządza ci szkodę, nie reaguj bezmyślna agresją, ale najpierw posłuż się miłością. Nie biernością, nie apatia, nie wycofaniem, ale „aktywną miłością”. Daj temu kto bierze to czego naprawdę potrzebuje, aby stać się lepszym.

Ojciec Jacek Salij wskazuje w swoim tekście na pierwszych chrześcijan którzy podobnie interpretowali ten tekst.  Lepiej jest ponieść szkodę na własnym majątku lub ciele niż stanąć po stronie zła, a to właśnie zrobisz używając zła przeciw złu. W tekście wspomniany jest św. Justyn który ta komentuje ten tekst „Nie godzi się bowiem rządzić gwałtem, i Bóg nie powiedział, byśmy naśladowali ludzi złych, ale zachęcił nas, byśmy cierpliwością i łagodnością wydobywali wszystkich z upodlenia i złych pożądliwości” (Apologia 1,16,2).

Mnie to przekonuje. I dalej : „Istnieje olbrzymia różnica między człowiekiem, który tylko się broni przed krzywdą, a człowiekiem, któremu nawet w momencie zagrożenia zależy na dobru swojego krzywdziciela! „

Ciekawa jest też przywołana myśl św. Ireneusza. Którego przewodnikiem duchowym był uczeń Apostoła Jana. „Otóż zdaniem św. Ireneusza, Chrystus Pan w swoim Kazaniu na Górze zaproponował przewrót w podejściu do moralności. Dotychczas przykazania Boże ludzie pojmowali jako nakazy przychodzące z zewnątrz. Przykazania niejako przymuszały ich do korygowania swojego postępowania zewnętrznego i w ten sposób wpływały na stopniową przemianę wewnętrzną. „Prawo ustanowione jest dla niewolników. Uczyło ono duszę od zewnątrz, za pomocą tego, co cielesne. Pociągało ją, jak gdyby było powrozem, do posłuszeństwa przykazaniom, aby człowiek nauczył się zgody z Bogiem” (Przeciw fałszywej gnozie 4,13,2).

Myślę, że warto tutaj przytoczyć też fragment z 1 Listu św. Piotra  na który natknąłem się analizując ten tekst „19 To się bowiem podoba [Bogu], jeżeli ktoś ze względu na sumienie [uległe] Bogu znosi smutki i cierpi niesprawiedliwie”….

Czekam na Wasze komentarze i linki do ciekawych interpretacji.

Podsumowanie spotkania 15.03

Szanowni,

jeszcze raz dziękuję za spotkanie 15.03. Kolejny raz daliście radę i kolejny raz padło wiele interesujących myśli.

Powitaliśmy też trzy nowe osoby ( kolejny bankowiec, reprezentantka firmy audytorskiej i wykładowca), co oznacza, że wolno, ale jednak zasięg rośnie 🙂

Czekamy na kolejne reprezentacje 🙂

Nasze kolejne spotkanie: trzecia środa kwietnia ( 19.04) g. 18:00 – zapraszajcie następnych 🙂

Wracając do tematu:

Rozmawialiśmy o przypowieści o nieuczciwym zarządcy Łk. 16 : http://biblia.deon.pl/rozdzial.php?id=331, bo codziennie zarządzamy cudzym majątkiem i podejmujemy decyzje mające pływ na cudze dobra oraz nasze relacje z ludźmi i ….. sumienia.

Processed with VSCO with hb2 preset Pavel Kunitsky

 

Nie wypracowaliśmy jednej spójnej interpretacji. Tekst jest na tyle dla nas trudny i „przekraczający”, że przy naszym obecnym stanie wiedzy i umiejętności nie mogliśmy dojść do jednoznacznych wspólnych wniosków określających całość. Oczywiście główne dwa problemy to:

  • Czy Pan pochwalił nieuczciwość?
  • Czy mamy sobie kupować przyjaciół?

Co oznacza tylko tyle, że trzeba do tego wrócić w przyszłości!

Jednocześnie jak zauważył jeden z uczestników: „Na Ewangelię warto patrzeć jak na Słowo Boga, możemy czegoś nie objąć swoim intelektem, a jeżeli czegoś nie rozumiemy to może to jest właśnie szansa”.

Podjęliśmy jednak próbę opisania naszych myśli i jak się wydaje doszliśmy do kilku ciekawych spostrzeżeń. Poniżej kilka naszych myśli:

  1. Właściciel nie potępił zarządcy, bo prawdopodobnie to, co zrobił było w ramach normalnego działania biznesowego i tu możemy podejść do sprawy  na kilka sposobów. Np:
    1. Są interpretacje ( całkiem sporo) które mówią o tym, że zarządca nie był wynagradzany dodatkowo przez właściciela, ale miał prawo do części zysku. To co ” umorzył” dłużnikom to jego własny zarobek. Zatem nie okradał właściciela, ale rezygnował z własnego zysku.
    2. Dzisiaj również mamy prawo do podobnych działań: restrukturyzacji długu, rabatów, dawania więcej w tej samej cenie i nasz szef nas pochwali, że dobrze robimy swoją robotę. Również dzisiaj,  dla „świętego spokoju” i zachowania ducha zespołu, oczekuje się od nas zrobienia czegoś co na pierwszy rzut oka może wydawać się sprzeczne z interesem firmy. Działanie takie pozwala jednak odbudować relacje ze współpracownikami, klientami, prasą, politykami itd. Zatem sama pochwała Pana, nie powinna nas aż tak dziwić.
  2. W samej ewangelii mamy to napisane tak: właściciel pochwalił spryt wobec ludzi tego świata, jednak jak się wydaje, Jezus mówi: ale wy tak nie róbcie, wy bądźcie uczciwi i wykorzystujcie pieniądze do dobrych celów i zawsze bądźcie wierni swoim wartościom, nie wartościom świata.
  3.  Pieniądz sam w sobie nie jest zły. Niegodziwość polega na naszym stosunku do mamony. Jeżeli jesteśmy od niej uzależnieni i stawiamy ją przed człowiekiem czy nawet Bogiem to to jest niegodziwość. Jezus ucząc młodzieńca powiedział:  „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i rozdaj ubogim”. Nie powiedział np: idź sprzedaj a pieniądze spal.
  4.  Pieniądz sam w sobie nie ma wartości! To umowa pomiędzy ludźmi lub obywatelem i Państwem. Dzisiaj to tylko wirtualny zapis i obietnica banku, że ci umożliwi zrobienie z nim czegoś. Wartość ma tylko to, co z pieniędzmi zrobimy. Ewangelia może nam przypominać  – pieniądze skończą się, bo wszystko się skończy. To co zostanie, to twoja relacja do ludzi i Boga. Jeżeli pieniądze wykorzystasz do tego, aby zbudować swoje relacje, aby zrobić coś dobrego, to coś ci zostanie, same pieniądze stracisz tak lub inaczej…
  5.  Uczciwi i wierni powinniśmy być zawsze i w każdym wymiarze.
  6. Najpierw dbajmy o relację z Bogiem, później o to jak odbierają nas ludzie.
  7. To co otrzymujemy warto dawać. Im więcej dostajemy tym więcej dawajmy
  8. Warto też zauważyć, że w kilku przekładach i interpretacjach, Jezus zachęca by czyni sobie pieniądze pomocnymi w drodze do Królestwa Niebieskiego ( greckie słowo filous oznacza przyjaciela także w sensie pomocnik, sprzymierzeniec ( tak bez emocji, np. ktoś mi pomaga bo ma w tym interes) – nikt z nas nie zna greki, nie potrafimy tego ocenić.

Temat jest wart dalszego zgłębiania. To co znalazłem na ten temat: bp Grzegorz Ryś : Czy Ewangelia pochwala nieuczciwość? [WIDEO] http://www.deon.pl/religia/duchowosc-i-wiara/biskup-rys-odpowiada/art,2,czy-ewangelia-pochwala-nieuczciwosc-wideo.html

  1. Jacek Salij – „Praca nad wiarą”  http://www.nonpossumus.pl/biblioteka/jacek_salij/praca_nad_wiara/25.php
  2. Adam Szustak – Dom Wariatów ( około 16 minuty nasz temat, ale warto posłuchać całości : https://www.youtube.com/watch?v=edfAiB3B7Mo

Spotkanie 15.03!

 

Przypominam, że widzimy się w środę 15.03.

Tym razem rozważamy tekst: z Ewangelii św. Łukasza, rozdział 16

Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną4, aby gdy [wszystko] się skończy4, przyjęto was do wiecznych przybytków.

Cały fragment: TUTAJ

 

Jest wiele interpretacji i wiele dyskusji na temat całej przypowieści i tego fragmentu.  A jaka jest Wasza?

Foto: PEXELS

Dlaczego bogacz został potępiony, przecież nic złego nie zrobił..

Bardzo ciekawy teks Bp Grzegorza Rysia:

Grzech zaniedbania

Bp Grzegorz Ryś13.02.2017
Ogłoszono już orędzie papieża Franciszka na Wielki Post. Punkt wyjścia stanowi w nim Jezusowa przypowieść o bogaczu i Łazarzu (zob. Łk 16, 19-30)
Cały tekst w Tygodniku Powszechnym (Niestety dostęp płatny)
Autor zwraca uwagę na jeden z często zapominanych elementów nauczania Ewangelii : nie wystarczy nie czynić zła.
Podobna jest wymowa przypowieści o ukrytym talencie, Samarytaninie, o bogatym młodzieńcu….
A co ja zrobiłem dzisiaj dobrego dla kogoś….
I znowu pytanie… a kiedy robimy coś rzeczywiście dobrego?
Foto: Tim Gouw ( PEXELS.com)

Zapraszamy na spotkanie – środa 15.03 g.18 Plac Grzybowski

Kolejna Msza św. i spotkanie ludzi korporacji:
– możesz przyjść tylko na chwilę i pomyśleć kilka minut o swoim życiu,
– możesz uczestniczyć we Mszy św. z ludźmi żyjącym w podobnym do twojego środowisku biznesowym,
– możesz zostać dłużej i spotkać ludzi pracujących w korporacjach, szukających głębszego sensu i właściwych wyborów w codziennej pracy.

Zmagamy się z wątpliwościami i wyzwaniami każdego dnia w naszych firmach. Wiemy jakie zagrożenia, ale i szanse daje nam praca w korporacjach. Chcemy się wspierać poprzez wspólne rozważanie Ewangelii w kontekście naszej pracy, aby wybierać codziennie dobro. Tym razem dyskutujemy kwestię: „Pozyskujcie sobieprzyjaciół niegodziwą mamoną” (Łk 16, 9). Co to oznacza dzisiaj dla nas?

„Trudno być chrześcijaninem, pracując intensywnie jak w korporacji”

Ciekawy z punktu widzenia naszych dyskusji wywiad, którego udzielił  profes Tomasz Szarek. Pomijając w tej chwili inne aspekty tego wywiadu, mnie uderzył poniższy fragment:

„Proszę zauważyć, że w mediach coraz częściej wypowiadają się osoby, które tych świąt nie lubią, na przykład ludzie korporacji, którzy sobie życie spłaszczyli, to znaczy ograniczyli je do wymiaru zarabiania i pracy

– Niewiele wiem na temat zasad korporacji, bo nigdy w korporacji nie pracowałem….”

Mamy taki beznadziejny PR, czy może co gorsze to prawda?

Patrzę na świat korporacji od dwudziestu kilku lat i w mojej ocenie to jednak bardziej zły PR. Ubierając garnitur czy garsonkę wchodzimy w pewną rolę, używamy korporacyjnej nowomowy. Targety golse i aprołcze wypierają z naszego języka, a w konsekwencji i działania na gruncie korporacji, głębsze wartości, które niewątpliwie są w nas i wielu naszych kolegach z pracy.  To pewnie taki mechanizm obronny by pokazać się jako „goals oriented”. Z tym że działa on na krótko, a napięcie pomiędzy tym jacy jesteśmy, a tym jakimi się przedstawiamy, prędzej czy później obraca się przeciwko nam…

PS. Wiecie,  że na pierwszym miejscu bestsellerów AMAZON jest „1984” Orwella?!?

Zdjęcie: flickr.com

 

 

My, pracujący w korporacjach katolicy napotykamy na specyficzne wyzwania, często niezrozumiałe dla osób nie znających rzeczywistości białych kołnierzyków. To miejsce dla nas .